Św. Jan od Krzyża (1542-1591)

„Uważam, że dla zrozumienia godności osoby ludzkiej, powołania człowieka trzeba przejść przez kurs teologii św. Jana od Krzyża i dopiero wówczas się zrozumie trzeba spojrzeć na człowieka w perspektywie ukazanej przez naukę św. Jana od Krzyża i dopiero wówczas się zrozumie, co znaczy słowo „Człowiek” później już nigdy nie zapomni się o jego godności” Jan Paweł II o św. Janie od Krzyża

Brzmi zachęcająco, ale też staroświecko i jakby nie na te czasy. Żyjemy bowiem w czasach, w których godność ludzka wszem i wobec jest deptana. Człowiek nie ma żadnej godności,  a jego życie jest marionetką w rękach innych, którzy mogą decydować, czy ma się urodzić, czy nie. Gdy już mu się pozwolą urodzić, to on może zdecydować, jaką będzie miał płeć, kim bardziej się czuje. Inni znowu zdecydują, czy nawet on sam, kiedy i jak ma umrzeć?

Kim wobec tego jest ten święty karmelita, doktor Kościoła Powszechnego, który w swoich pismach mówi kim naprawdę jest człowiek i dla jak wielkich rzeczy został stworzony?

Św. Jan od Krzyża, Jan de Yepes jest Hiszpanem. Urodził się w 1542 roku w Fontiveros, małym mieście Starej Kastylii, w rejonie położonym na wysokich skalistych wzgórzach. Jest trzecim synem Golzalesa de Yepes, szlacheckiego pochodzenia, który poślubił z miłości Catalinę Alvarez, skromnego pochodzenia, za co rodzina go wydziedziczyła. Rodzina przyszłego świętego żyje bardzo ubogo, utrzymując się z rzemiosła tkackiego. Gdy umiera Gonzalez, Juan jest jeszcze dzieckiem. Ma dwa i pół roku. Chcąc wychować trójkę swoich dzieci, Catalina musi przenieść się najpierw do Arévalo (1548), a potrem do Medina del Campo (1551), ważnego miasta handlowego.  Tam umiera najmłodszy syn. Zostaje Francisco i Juan. Francisco, jako najstarszy pracuje ze swoją matką jako tkacz. Juan zostaje wysłany do szkoły dla ubogich sierot, gdzie pracuje w wielu zawodach rękodzielniczych, m.in. w tkactwie, snycerstwie, krawiectwie, również jako malarz, jako zakrystianin jednak bez większych rezultatów. W młodości pracuje jako pielęgniarz w szpitalu, gdzie z wielką miłością i troską zajmuje się chorymi. Ta miłość będzie go wyróżniać zawsze – nieco później w opiece nad chorymi braćmi. Pracując w szpitalu, uczy się jednocześnie w kolegium jezuitów (1559-1563). Juan, wychowany w rodzinie bardzo chrześcijańskiej, jest żądny wiedzy, ale nade wszystko spragniony jest Boga. W Kościele powszechnym trwa Sobór Trydencki. Stawia on czoła Reformie protestanckiej, kryzysowi dzielącemu Kościół, nadużyciom kleru i przesadnemu mistycyzmowi- iluminizmowi.

W 1563 Juan wstępuje do Karmelu w Medina del Campo i przyjął imię Jan od świętego Macieja. Ma wtedy 21 lat. Reguła jest w tym czasie złagodzona. W zakonie panuje rozluźnienie. Po swoich ślubach Jan otrzymuje pozwolenie zachowania Reguły według kej pierwotnych wymagań. Od 1564 studiuje teologię i Biblię na sławnym Uniwersytecie w Salamance. Będzie znał na pamięć liczne fragmenty Biblii. Mając 25 lat, przyjął święcenia kapłańskie (1567). W tym samym roku Święty spotkał się w Medynie ze św. Teresą z Avili i zwierza się jej z zamiaru wstąpienia do kartuzów. Teresa od Jezusa mówi mu o reformie, którą rozpoczęła w 1562 r. i zapewnia go, że będzie mógł realizować swoje pragnienie doskonałości w Zakonie. Jan akceptuje to, pod warunkiem, że nie będzie musiał długo na to czekać. W następnym roku (1568) św. Teresa namówiła pewnego szlachcica, by ofiarował dom na założenie pierwszego klasztoru w Duruelo. Tam przeniósł się1) św. Jan z dwoma przyjaciółmi, których pozyskał dla reformy. Tegoż roku 28 listopada złożył ślub zachowania pierwotnej Reguły. Przybrał wtedy imię Jan od Krzyża. Postanowił pozostać wierny Reformie, „choćby miał to przypłacić życiem”. Nie przypuszczał, że tak prędko będzie musiał dać dowód tej wierności. W latach 1569-1571 został wybrany na mistrza nowicjatu. W 1570 przeniósł ten klasztor do Pastrany. W 1571 został rektorem klasztoru karmelitów w Alcala, który przyjął reformę. Jednocześnie pełnił obowiązki spowiednika karmelitanek w Avili (1572-1577). W takim postępowaniu św. Jana przełożeni dopatrzyli się nieposłuszeństwa i buntu. Kto mu dał uprawnienia do przeprowadzenia reformy? Posypały się napomnienia i nakazy. Kiedy Święty wydawał się na nie głuchy, został aresztowany w Avili w nocy z dnia 2 na 3 grudnia 1577 roku i siłą zabrany do Toledo. Wtrącony do więzienia klasztornego, był nie tylko pozbawiony wolności, ale głodzony, bity, oblewany pomyjami, poniżany. Święty nie załamał się. „W paszczy wieloryba”, jak sam nazywa ten okres, przebywał 9 miesięcy. 15 sierpnia 1578 r. udało mu się uciec z klasztornego więzienia w Toledo. Bracia zreformowani przyjęli go z wielką radością. 9 października wziął udział w kapitule, na której został wybrany przełożonym konwentu w Jaen w Andaluzji, a rok później został przełożonym w nowo otwartym domu w Baeza i pozostał nim do 1582. roku został mianowany wikariuszem prowincji Andaluzja Ważnym rokiem dla karmelu zreformowanego jest rok 1581. Została wtedy, na mowcy brewe papieża Grzegorza XIII utworzona nowa prowincja Karmelu zreformowanego. Widać więc, że jego cierpienia i ofiary zaczęły owocować. W 1588 odbyła się pierwsza kapituła prowincji zreformowanych. Jednak nie były to wszystkie udręki, jakie Pan dla niego przygotował. Wkrótce zadość stało się jego prośbie, jaką skierował do Chrystusa: „abym mógł cierpieć dla Ciebie, być poniżonym i uznawanym za nic”.

W 1591 z powodu, iż sprzeciwił się decyzji kapituły został „jak stary łachman” usunięty na pustynię Penuela. Nieco później zapada na ciężką chorobę. Zostaje przeniesiony do Ubeda, gdzie pielęgnowany przez zawziętego przeora, który sprawił mu wiele cierpień, swoją łagodnością doprowadził tego przeora do skruchy i przemiany. Międzyczasie spadają na niego nienawistne oszczerstwa i kalumnie; grozi mu nawet wyrzucenie z Zakonu. Znowu szala przechyliła się na stronę karmelitów złagodzonej reguły. Święty Jan został pozbawiony urzędów. Wieczorem 13 grudnia 1591 r. mówi: Chwała Bogu, mam śpiewać jutrznię w niebie. Następnie prosi, aby mu przeczytano fragmenty Pieśni nad Pieśniami. Następnego dnia wieczorem umiera, jako zwykły zakonnik. Ma wtedy 49 lat. Pogrzeb jego, z obawy przed prześladowaniami był skromny. Zwolennicy reformy ciał świętego podzieli lina części i przewieźli potajemnie z Ubedy do Segovii, ale wkrótce musiało powrócić do Ubedy na stanowcze żądanie wiernych i nakaz papieża Klemensa VIII. Beatyfikacja odbyła się w 1675 r. Dokonał jej Klemens X, a kanonizował Benedykt XIII w 1726. Pius XI w 1926 ogłosił św. Jana od Krzyża doktorem Kościoła powszechnego.